Kategorie: Wszystkie | Dziennik | Film | Fotografia | Granie | Info o blogu | Książki | Margines | Muzyka | Sport | Telewizja
RSS

Fotografia

wtorek, 01 listopada 2011

Jesień taka, że  nie można nie zjechać z trasy i nie strzelić kilku fotek. Nie można tak zawsze, bez deszczu i wiatru?

Jakiś taki niewyraźny jestem, muszę łyknąć rutinoscorbin.

Człowiek-gałąź zapina ze wzgórza, jakby ktoś miał problem z interpretacją tego, co widzi.

19:10, wawrzyniec_prusky , Fotografia
Link Komentarze (28) »
poniedziałek, 19 września 2011

Jesień idzie, więc czas się rozliczyć z latem (będzie ciężko). W suplemencie nr 2 jeszcze kilka fotek z Danii.

Duński teren podmiejski. Ogolony i uczesany trawnik, czysto, nawet kret nie ryje. Nuda.

Duński teren miejski. Chodniki wysprzątane, nikt się nie bije. Kreta nie ma. Nuda.

I myślałem, że będzie tak cały czas, ale okazało się, że w okolicy są różne dobra, które powodują wytrzeszcz zębów. Legoland zasadniczo jest dla dzieci, ale już taka ekspozycja Lego Atlantis, to kawał oceanarium z klockami w środku.

I wydawało mi się, że to bardzo efektowne, dopóki nie pokazano mi Nordsoen Oceanarium. Stamtąd to już mnie za włosy wyciągali, bo mógłbym siedzieć całą dobę. Są ładne eksponaty, ładne akwaria, foki i inne zwierzaki, ale zbiornik o wysokości 2-3 pięter i średnicy około 20 metrów to istna orgia dla byłego akwarysty i obecnego fotoamatora. No i te ryby w rozmiarze XXL...

Zdecydowanie za mało czasu miałem w muzeum wojskowym w Aalborg, co gorsza lał deszcz i ekspozycja na zewnątrz nie dała się obejrzeć i obmacać, więc głównie kręciliśmy się w środku. Ponieważ tego samego dnia W Polsce były żużlowe derby, zrobiliśmy sobie fotkę na motocyklu, który gwarantowałby Stali 5:0 w każdym wyścigu.

Zwiedzając miasto zbłądziliśmy też na stary cmentarz, gdzie miałem przypadkowo aparat Zorke 5 i zrobiłem kilka zdjęć. Uważny i nieuważny obserwator zapewne już odnotował, że nowego rybiego oka używałem bez umiaru, przez co mam same krzywe zdjęcia z wakacji i wszystkim się wydaje, że fotografowałem pod wpływem.

Dotarliśmy też nad morze, nad które o dziwo, w tym jakże proekologicznym kraju, można władować się autem. Wyobraziłem sobie taką możliwość na którejkolwiek plaży w Polsce i dostałem histerycznej czkawki ze śmiechu.

I to tyle suplementu, zostało mi jeszcze ćwierć miliona krzywych zdjęć z innych wakacyjnych miejsc, jeśli Was to nie nuży, to postaram się conieco wkleić.

21:12, wawrzyniec_prusky , Fotografia
Link Komentarze (9) »
środa, 31 sierpnia 2011
Nasz wyjazd do Danii opisałem wiernie w epizodach z udziałem Karamacia, czas na suplementy o pochodzeniu zdjęć. Fotka luków torpedowych pochodzi z łodzi podwodnej, która znajduje na podwórku przed muzeum marynarki w Aalborg. Ponieważ lał deszcz, muzeum było opustoszałe i miałem uboota dla siebie, choć zabrakło mi niestety czasu na obmacanie całego żelastwa i obfotografowanie wszystkiego, co w tym uśpionym zabójcy piękne.
Uśpiony zabójca omal mnie nie zabił, gdyż w łodzi emitowana jest odpowiednia ścieżka dźwiękowa z komendami i komunikatami, odgłosem sonaru etc. Co jakiś czas jednak jednocześnie gaśnie światło, włączają się czerwone lampy i wyje syrena.
W takiej chwili człowiek przekonuje się, że ma serce i potrafi ono zaskakująco szybko pompować krew.
Poza ubootem w muzeum można obejrzeć także od środka kuter torpedowy i setki przepięknych modeli. Mógłbym się tarzać po salach cały dzień, ale byłem popędzany i tylko posmakowałem ekspozycji.





21:24, wawrzyniec_prusky , Fotografia
Link Komentarze (8) »
niedziela, 28 sierpnia 2011

Redakcja serdecznie przeprasza za okrutny przestój na blogu, ale ciągle dzieją się sprawy różne i czasu brak na pisanie. Ale gdy sprawy się sfinalizują, na pewno będzie to miało pozytywny wpływ na ilość, a jak wiatr będzie korzystny, to może i na jakość pisania. Tymczasem z braku tekstu Redakcja wkleja trzy apokaliptyczne fotografie z dzisiejszego Święta Pieczonego Kurczaka.

23:31, wawrzyniec_prusky , Fotografia
Link Komentarze (5) »
sobota, 20 sierpnia 2011
 
1 , 2 , 3 , 4